niedziela, 28 sierpnia 2016

Roladki z bakłażana mocno nadziane

Psianka podłużna. Gruszka Miłosna. Jajko krzewiaste, bakman, oberżyna, czy wreszcie: BAKŁAŻAN.
Pochodzi z Indii, rośnie w tropikach i jest… owocem. A co więcej, w sensie ściśle botanicznym, jest jagodą. Jak widzicie, to dość mocno tajemnicza i zagmatwana sprawa, od której dostać można niemałego mętliku w głowie. Nic się jednak nie przejmujcie, bo jedno jest jednak pewne - bakłażan, to król smaku. Dawno, dawno, uprawiany był jednak w Europie jako roślina ozdobna, a dopiero potem odkryto na szeroką skalę jego kulinarne zalety.
Ja bakłażana mam zawsze w lodówce. Chociaż jednego - może stosunkowo długo w niej poleżeć, a radość z przyrządzenia go na obiad lub kolację jest ogromna!

Pamiętajcie jednak, że bakłażany to dość zachłanne chłopaki, ponieważ w przypadku smażenia lubią pić olej. Należy nasmarować je wcześniej oliwą i smażyć na suchej patelni. W innym wypadku wciągną tyle tłuszczu, ile uprzednio wlejecie na patelnię.

A więc do dzieła! Przed Wami roladki bakłażanowe nadziane marynowanym tofu a'la feta, pomidorami suszonymi oraz bazylią. 


Składniki (na ok. 8 nadzianych bakłażanowych roladek):
- 1 bakłażan
- kostka tofu naturalnego (180 g)
- ok. 8 pomidorów suszonych
- świeże liście bazylii
- sól, pieprz
- 2 łyżki soli himalajskiej
- 6 ząbków czosnku
- olej kokosowy
- opcjonalnie: wykałaczki krótkie

Sposób przygotowania: 

Dzień lub dwa wcześniej przygotowuję marynowane tofu a'la feta. 

  1. Do litrowego słoika wkładam pokrojone w plastry (ok. 1 cm grubości) tofu, dodaję 6 ząbków czosnku, 2 łyżki soli himalajskiej i zalewam wodą mineralną. 
  2. Zakręcam słoik i zostawiam na kilkanaście godzin w lodówce.


Następnego dnia: 

  1. Bakłażana myję pod bieżącą wodą i kroję go wzdłuż na równe ok 4-5 mm plastry.
  2. Nacieram je solą, smaruję lekko olejem kokosowym i odstawiam na 15 minut. 
  3. Po upływie tego czasu rozgrzewam patelnię i podsmażam na niej plastry bakłażana, ok 4 minut z każdej strony. Gdy dość mocno nam się zarumienią, przekładam je na talerz do całkowitego wystudzenia.
  4. Gdy bakłażan wystudzi nam się, zaczynamy zwijanie! Tofu wyjmuję ze słoika, pomidory suszone wyjmuję z zalewy (aczkolwiek bardzo polecam pomidory ze znanego dyskontu, którego nazwa zawarta jest w piosence "Do biedronki przyszedł żuk" - sprzedawane są w paczkach, bez zalewy!), a bazylię myję pod bieżącą wodą i osuszam ręcznikiem papierowym.
  5. Na szczycie każdego plastra oberżyny układam: plaster tofu, pomidora suszonego i 2 liście bazylii. Zwijam w rulon i ewentualnie sczepiam krótką wykałaczką.
  6. Podaję jako przekąskę lub przystawkę.

Mówię Wam, no niebo w gębie!







sobota, 27 sierpnia 2016

Orkiszowe ciasto marchewkowe

Chyba jeszcze tego Wam nie mówiłam, ale ciasta z mąki orkiszowej, to moja absolutna słabość. Nie umiem się im oprzeć! Mąka orkiszowa ma w sobie tyle aromatów, że i ciasto marchewkowe po prostu musiało być oparte na tej mące.
Ciasto jest aksamitne, dość wilgotne i rozpływające się w ustach. Jeżeli chcecie mieć zdrową i pyszną przekąskę, to polecam orkiszowe marchewkowe całą sobą!

Składniki (na jedną keksówkę):
- 200 g startej na tarce marchewki
- 1,5 szklanki mąki orkiszowej
- 1/3 szklanki oleju
- 1/3 szklanki cukru trzcinowego
- 1 szklanka mleka roślinnego lub 1 szklanka soku jabłkowego
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 1 łyżeczka przyprawy do piernika
- dwie szczypty cynamonu

Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzewam do 170 stopni (termoobieg). Marchewkę myję, obieram i ścieram na tarce. Wszystkie składniki łączę ze sobą, dodaję marchewkę i dokładnie mieszam. Formę do ciasta bardzo dokładnie smaruję oliwą i następnie przelewam do niej ciasto. Wierzch wyrównuję łyżką i wstawiam do piekarnika na 45-50 minut, 170 stopni, termoobieg.
Po upływie 50 minut, ciasto wyjmuję z piekarnika i pozostawiam w formie do całkowitego wystygnięcia.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Jagodowe smoothie owsiane

Pamiętacie zabawę z przedszkola, gdzie kredkami lub lodami brudziło się języki? No to mam dla Was powrót do dzieciństwa!
Brudzące języki, jagodowe smoothie owsiane - idealne na śniadanie, proste jak drut, a pyszne, jak…jagodowe smoothie owsiane.
Czas przygotowania, to ok. 3 minuty, a zabawy po jego wypiciu ok. 53 minut :)

Składniki (na dwa języki):

  • 0,5 kg jagód + 2 łyżki do dekoracji
  • 2 łyżki mleka roślinnego
  • 3 łyżki płatków owsianych 
  • ewentualnie słód: cukier trzcinowy, ksylitol lub bardzo słodki banan
  • 2 łyżki wiórków kokosowych + 1 łyżka do dekoracji
Sposób przygotowania:

W blenderze kielichowym łączę ze sobą wszystkie składniki. Wstawiam do lodówki na 15 minut. Dekoruję i piję! Smacznego! 







środa, 3 sierpnia 2016

Wegański makaron z kurkami w śmietanowo-koperkowym sosie



Kolejny przepis, który jest absolutnym must have lata. No bo kto to widział, lato bez chociażby jednej porcji makaronu z kurkami? Nie może być. Ciepły wieczór wzmaga ochotę na randkowanie na balkonie lub w ogrodzie. A jak randka, to pyszna kolacja. Czemu więc nie połączyć jednego z drugim? Tak też zrobiłam i na wieczorną balkonową randkę z mężem powstał makaron z kurkami w koperkowym sosie.
Kto więc ma ochotę na randkę, koniecznie musi podać na stół smak lata. I miłości.

Jeżeli nie wiecie, jaki makaron wybrać i gdzie szukać jego wegańskiej wersji - powiem Wam jedną super fajną rzecz. Większość makaronów w sklepach (nawet w najpopularniejszych sieciówkach) jest wegańskich! Czytajcie składy i wybierajcie te bezjajeczne. Uwierzcie mi na słowo, na półkach znajdziecie więcej wegańskich niż tych nie-wegańskich makaronów ;)

Składniki (na dwie osoby):
  • 200 g świeżych kurek
  • 200 ml sojowej śmietany (lub innej ulubionej przez Was)
  • 1 duża biała cebula
  • łyżka bezzapachowego i bezsmakowego oleju kokosowego
  • pęczek koperku
  • sól, pieprz do smaku
  • dwie szczypty suszonego lub świeżego rozmarynu
  • 2 porcje ulubionego makaronu
Sposób przygotowania:

Grzyby bardzo dokładnie myję pod bieżącą wodą, pozbywając się wszelkich zabrudzeń. Cebulę kroję w niezbyt drobną kostkę i podsmażam ją na patelni z rozpuszczonym olejem kokosowym. Gdy cebula zarumieni się, dodaję do niej kurki wraz z solą i razem podsmażam jeszcze kilka minut, często delikatnie mieszając. Po upływie kilku minut, dodaję śmietankę sojową, pieprz (ja dodałam 2 łyżeczki - ale to według Waszego uznania), rozmaryn i poszatkowany pęczek koperku. Wszystko razem mieszam i podsmażam ok. 10 minut. W między czasie gotuję makaron w osolonej wodzie. Gdy makaron ugotuje się. wykładam jego porcję na talerz i podaję z kurkami z sosem. Dekoruję gałązką rozmarynu, popijamy białym winem i delektujemy się chwilą :) Mówię Wam, fajnie!